POMYSŁY NA ZABAWĘ

Co zrobić, aby zabawa z dzieckiem była przyjemna też dla rodzica?

Kiedy dziecko jest malutkie, naturalnym wydaje się podporządkowanie naszego świata jego potrzebom. Do znudzenia bawimy się w „a kuku”, „sroczka kaszkę warzyła”, tulimy, nosimy i robimy śmieszne miny. Jesteśmy w stanie zrobić naprawdę wiele dla jednego uśmiechu maluszka. Nasz mały cud rośnie i rosną jego wymagania, co do wspólnie spędzanego czasu. Dzieci mają niekończące się pokłady ochoty do zabawy. A chęci rodziców nie zawsze nadążają za potrzebami dzieci. Zdarzają się chwile, kiedy zabawa z dzieckiem staje się trudnym wyzwaniem. Każdy z nas ma taki moment, kiedy jest zmęczony, pochłonięty swoimi sprawami lub zwyczajnie nie ma ochoty na zabawę. Część osób w ogóle zabawy z dziećmi nie lubi i zmuszenie się do takiej aktywności, stanowi dla nich prawdziwą trudność.

Zabawa z dziećmi jest trudna z wielu powodów. Na przykład, dlatego że dzieci uwielbiają robić w kółko to samo. W ten sposób się uczą i ćwiczą nowe umiejętności, dopóki nie nabiorą wprawy. Każdy, kto po raz 100. odgrywał ten sam scenariusz, wie, jakim wyzwaniem jest nie ziewać z nudów. Zdarza się też, że w zabawie dzieci zamienianą się w małych tyranów domagając się, aby rodzice mówili tylko to, co dziecko pozwoli im mówić i to w odpowiednim momencie. Niestety, kiedy po raz kolejny wybucha awantura o to, że rodzić wprowadził własny tekst do scenariusza, wspólny czas przestaje być przyjemną zabawą.

Zwróćcie jednak uwagę, że gdyby na miejscu rodzica było inne dziecko, to nie byłoby akceptacji dla takiego zachowania naszej pociechy. W którymś momencie mały towarzysz zabawy, chciałby bawić się według swoich zasad i na pewno nie zgodziłby się na przyjęcie postawy biernego wykonawcy poleceń przez cały czas. Zabawa to doskonały sposób na naukę zachowań społecznych: przekonywania do swojego zdania, wyrażania niezadowolenia, buntu i rezygnacji. Kiedy pozwalamy dzieciom dominować w zabawie, nie zwracając uwagi na nasze potrzeby i pragnienia, niszczymy społeczną wartość zabawy.
Równie dużym błędem jest odwrócenie ról i przyjęcie przez rodzica postawy dominującej w zabawie lub w ogóle przejęcie całej zabawy. Na pewno znacie takie sytuacje, kiedy rodzic koniecznie chce pokazać dziecku jak „poprawnie” bawić się zabawką, „właściwie” ułożyć klocki, narysować kota, czy zbudować zamek. Jeśli dziecko chce, żebyś coś mu pokazał lub podpowiedział jak coś zrobić – w porządku, ale nie kosztem swobody i kreatywności.

W zabawie nikt nie może dominować, zasady ustalane są wspólnie, a każdy uczestnik musi mieć możliwość podejmowania własnych decyzji, w granicach określonych przez przyjete zasady. Zabawa nie powinna być obowiązkiem, bo jest czymś, co robi się dla przyjemności. Dzieci wiedzą, kiedy nie angażujemy się w pełni w zabawę, jesteśmy nieuważni lub obecni tylko ciałem.  Nie ma nic gorszego niż zabawa, którą rodzic traktuje jak karę, odliczając czas do jej zakończenia. W zabawie chodzi o to, aby spędzić  ze sobą przyjemnie czas w sposób zamierzony i obecny.

Jak bawić się z dzieckiem, aby jednocześnie nam samym zabawa sprawiała przyjemność? Jak cieszyć się zabawą z dziećmi, gdy nie lubisz się bawić lub nie masz na to ochoty? Oto co sprawdza się u nas:

1. Postaraj się umożliwić dziecku zabawę z innymi dziećmi tak często, jak to możliwe.

Tak wiem, to nie jest punkt o wspólnej zabawie rodzic-dziecko, ale celowo dałam go na początek. David Lancy – autor książki „The Anthropology of Childhood” pisze, że zabawa rodziców z dziećmi jest nowoczesnym pomysłem. W poprzednich epokach dzieci zawsze miały do zabawy inne dzieci. A jeśli dorośli przyłączali się do gry, to nie z poczucia obowiązku, ale dla przyjemności. Dzieci są lepszymi towarzyszami zabaw dla dzieci niż dorośli: mają podobne zainteresowania i poczucie humoru. Dlatego musimy znaleźć sposób, aby pozwolić naszym dzieciom swobodnie bawić się z innymi dziećmi, choćby umawiając się ze znajomymi, którzy mają dzieci.

2. Znajdź rodzaj zabawy, który ci odpowiada.

Nie znaczy to jednak, że nie powinieneś bawić się z dzieckiem. Wręcz przeciwnie – czas spędzony na wspólnej zabawie jest bezcenny i pomaga budować więź. Jednak kiedy bawicie się razem, wybierzcie taką aktywność, która odpowiada wszystkim uczestnikom. Na pewno są jakieś zabawy, które lubisz bardziej niż inne. Jeśli nie chesz zamieniać się w rycerza albo królewną, to może przyjemność sprawią ci gry planszowe, puzzle lub układanie LEGO? Nie przepadam za zabawą w dinozaury, którą uwielbia mój syn, ale bardzo lubię czytać, rysować i grać w planszówki. Jeśli więc moje dziecko sugeruje zabawę, to kieruję jego zainteresowania w stronę opowieści lub wspólnych prac plastycznych.

3. Uzgodnij limit czasowy.

Zgódź się na zabawę przez określony czas i uprzedź dziecko ile czasu możesz mu poświęcić. Wystarczy nawet pół godziny, pod warunkiem, że ten czas przeznaczysz naprawdę na zabawę. Odłóż telefon, z pełnym zaangażowaniem okaż zainteresowanie i poświęć całą, niepodzielną uwagę dziecku. Z doświadczenia wiem, że moje dziecko potrzebuje takiego czasu tylko dla nas po przyjściu z przedszkola. Jest wytęskniony i musi odreagować czas, kiedy był z dala od nas, domu i swoich zabawek. Kiedy już nasyci się wspólną zabawą, jakakolwiek by ona nie była, jest gotów dalej bawić się sam.

4. Wyjdź na zewnątrz.

Wyjście z domu zdecydowanie ułatwia wspólną zabawę. Można pójść na plac zabaw lub udać się na spacer połączony z tropieniem śladów przyrody , albo zagrać w piłkę, frisbee czy cokolwiek innego. Można też pójść na wycieczkę do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byliście – i dla ciebie i dla dziecka będzie to coś nowego i rozwijającego. Szukając miejsc do zabawy wybierajcie takie, w których wy również nie będziecie się nudzić.

5. Zamień codzienne czynności w zabawę.

Spróbuj wnieść odrobinę ducha zabawy do codziennych czynności jak gotowanie, sprzątanie, czy mycie samochodu. Dzieci w pewnym wieku (mniej więcej od 2 do 8 roku życia) lubią pomagać. Jednak nie oczekuj, że wszystko pójdzie gładko, a wykonanie zadań zajmie ci tyle czasu, ile by zajęło, gdybyś działał w pojedynkę. Zrelaksuj się i przygotuj na trochę bałaganu i opóźnień, a w zamian zyskasz czas spędzony wspólnie na … zabawie.

6. Ucz się i rozwijaj razem z dzieckiem.

Odkąd jestem mamą, poznałam mnóstwo nowych faktów i eksperymentów przyrodniczych, uprawiam ogródek na balkonie i jeżdżę na hulajnodze (nie miałam jej nawet w dzieciństwie). To też mój sposób na wspólny czas z synem taki, który odpowiada nam obojgu.

Oczywiście można też sprawić przyjemność dziecku bawiąc się w sposób, w jaki ono chce. Jednak pamiętaj – masz prawo i obowiązek jak najlepiej wykorzystać wasz wspólny czas. Dzięki temu wolny czas stanie się czasem dla rodziny, gdzie każdy z przyjemnością znajdzie coś dla siebie. Zabawa buduje zarówno twoje dziecko, jak i ciebie.

Udanej wspólnej zabawy!

Fot.:  Fotolia, ©YakobchukOlena

Źródła:
„The Anthropology of Childhood”, David Lancy
“Free to Learn”, Peter Gray

Dodaj komentarz